sobota, 29 lipca 2023

10. LPS ☀ [PRZEMYŚLENIA] #6 Inna niż większość #2 ☀ I Littlest Pet Shop I Torineko


Cześć! Tu Torineko!


* postanowiłam, że podzielę to zestawienie na dwie części, ponieważ nie leży w mym interesie pisanie epopeji czy elaboratów, co prawda rozbudowanych form wypowiedzi, w tym aspekcie pisemnych, i treściwych, oraz na temat, ale jednak mimo wszystko zwięzłych *


Także co? Lecimy!


* jak użyłam tego sformułowania to sobie uświadomiłam, że w ogólnym LPSowym Stuffie nie ma... balonu widokowego, naturalnie dla lps *


* zastanawiałam się teraz przez chwilę, jak to on powinien wyglądać i doszłam do wniosku, iż powinien mieć i materiałowe części, i plastikowe! o! wiecie co? uznałam teraz, że powinnam utworzyć własny lpsowy zestaw, coś w rodzaju fanowej ,,przeróbki'', chociaż w tej kwestii trzebaby było zastosować już zupełną customizację... dopasowywanie, dostosowywanie... *


* właśnie! to czego nie utworzono fabrycznie do / dla / z lps, a się tego potrzebuje czy po prostu się to / coś takiego chce, to trzeba to zrobić samemu! a przynajmniej spróbować... choćby się miało poprzestać na własnych projektach graficznych czy nawet na swych wyobrażeniach... *


* chociaż osobiście wolę lotnie *


Tak czy inaczej, lot balonem, nawet LPSowym, zostawmy sobie na inny raz, bowiem na dzisiaj zaplanowałam coś nieco innego...

W inności nie ma nic złego, to wyróżnia poszczególne osoby na tle ,,tych pozostałych'', i oddziałuje to na siebie nawzajem, bo ,,każdy jest inny''.

A ja? Ja określam się, siebie (w tym kontekście) jako inna niż większość.


Także oto dalsza część zestawienia...


☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀


LPSowicze zazwyczaj trzymaja swoje figurki stloczone w kartonowym boxie 

* ( wiem, ale jak napisze co to jest to wtedy mi wyjdzie rasa psa, i to w zdrobnieniu , i to w liczbie mnogiej , a nie ten faktyczny przedmiot ) *

* albo na samym dnie / w najdalszym kącie starej ciemnej szafy *

Ja mam tą wygodę, iż moje przebywają w witrynie.

Niektóre na półkach.

Kilka na biurku, bo czemu nie.

* mam w planach, żeby ich tam nie było, ale na razie ,,są zbyt uparci na to, aby się stamtąd ruszyć'' *

Są też takie, które mam w specjalnym pudełku, ich najczęściej używam (bo są ulubione i / lub najlepiej się nadają do danych ról / i / lub niedawno występowały w filmie / i / lub niedługo będą występować w filmie).

I - o zdziwienie - nie sprawia mi (większych) trudności szukanie ich w tym pudełku, bo mniej więcej wiem jakie petshopy tam są i też nie są wymieszane wraz  z ,,nieproszonymi'' (czytaj: mniej rozchwytywanymi) egzemplarzami, co najwyżej z ,,równie'' pożądanymi akcesoriami...



LPSowy mem mojego autorstwa

Monika (LPS #1842) , Taranee (LPS #1837) i Zuzia (LPS #1841).


Pewna LPSBlogerka napisala, ze ,, LPSowicze czesto / bardzo czesto '' (wlasciwe zaznaczyc) ,, zmieniaja '' (swoje) ,, zdanie odnosnie '' (swoich) ,, LPS ''.

Niektórzy się nie zmieniają. Niektórzy naprawdę się nie zmieniają.

Jeżeli chodzi o mnie to ja nie zmieniłam (i nie zmienię) zdania w takowej sprawie, iż nie odejdę od LPS, te LPS, które są moimi ulubionymi nie tylko zatrzymam w mojej kolekcji, ale i nie zostaną one przeze mnie pozbawione tej jakże zaszczytnej posady.

I dalej trzymam się tej kwestii, że petshopów z generacji drugiej nic nie zastąpi. 

Jak dla mnie mogłoby nie być generacji, która jest pierwszą oraz tych nowszych czy najnowszych.

Generacje LPS wyższe niż 2 nie są darzone przeze mnie sympatią czy zainteresowaniem. Nie zajmuję się nimi, w ogóle. Nie używam ich, zupełnie.

Czy są mi więc one tak zupełnie niepotrzebne? No cóż... Też nie. Myślę, że to pewien rodzaj obojętności wobec nich... Ale moim zdaniem dobrze wiedzieć, że generacja 2 jest najlepsza dla mnie, nie poddawać tego przed samym sobą w żadną wątpliwość... Bezdyskusyjnie trzymać się swojego zdania. I czuć się z tym dobrze. Tak, ja. Nie trzeba się ze mną zgadzać, ważne, że ja mam moje własne podejście do LPS... Takie z jakim ja się czuję dobrze. I wygodnie.

I nie - uważam, że LPS z generacji innej niż 2 zasługują na to, aby okazywano im jakiekolwiek zainteresowanie... Może to nie jest stosowne dla niektórych LPSowiczów? Ale na pewno dużo gorsze moim zdaniem jest traktowanie ich na równi z generacją 2. A jeszcze bardziej niedopuszczalne jest jak dla mnie traktowanie generacji 3 i / lub 4 (lub wyżej) lepiej niż LPS z generacji 2. 

Jak ktoś lubi, czemu nie, to w końcu jego wybór i jego preferencje oraz jego zainteresowania. I jego podejście poniekąd.

Byleby mnie w to nie wciągać * emotikona z prostą poziomą miną *


Pewna LPSBlogerka napisala , ze z biegiem czasu LPSowicze sie zmieniaja / zmienia / moga zmienic .

Ja (zapewne) nie.

Jestem uparta jak ja, więc jak / jeżeli zmienię zdanie na jakiś temat to tylko dlatego, że to ja zmienię wzgląd na dany temat.


Pewna LPSBlogerka napisala, ze ,, Listy LPSowych Marzen trzeba czesto '' (nawet nie co jakis czas) , a , ze ,, bardzo czesto '' ,, aktualizowac '' .

Pewnie, moje Listy LPSowych Marzeń się zmieniły na przestrzeni tych kilku lat, kiedy to ,,zdarzało mi się'' bardziej marzyć o LPS, ,,wybranych'' na długo przed ich faktycznym zakupem.

Ja często rezygnowałam z moich LPSowych marzeń, bo albo dochodziłam do wniosku, że dany petshop mnie się jednak nie podoba, albo, że mam podobnego i mój jest lepszy, albo znajdowałam podobnego i to lepszego, więc z tamtego rezygnowałam. Albo, że ,,tego petshopa'' (jednak, nie jednak, a po prostu) n i e  p o t r z e b u j ę (czytaj: mnie się nie przyda).


* spełniłam naprawdę dużo, bardzo dużo, moich lpsowych marzeń, trochę ich jeszcze zostało, ale czy się tego podejmę... nie wiem, nie dam rady na razie obrać sobie tego postępowania za pewny mój cel, i czy mnie się uda tego dokonać, również póki co jest to dla mnie swego rodzaju zagadką *


Sa LPSowicze , którzy chca miec jak najwiecej LPS .

A... nie! Ja nie chcę mieć jak najwięcej LPS. Jakoś może nie to, że byłoby mi się trudno odnaleźć w ,,powiększonej'' LPSowej kolekcji czy też nawet nie to, że z powodu ich tak dużej liczby byłoby mi się trudniej ,,każdym z osobna zająć / zajmować'', a nie należy to do najłatwiejszych i w odniesieniu do tej mojej wciąż ponad 200-figurkowej. Ale ja kiedyś dokonywałam nieprzemyślanych zakupów i szybko ,,tamte'' figurki przestały mi się podobać, więc je oddałam. Do tego miałabym poczucie, że mimo, że je niby chciałam to kupiłam je jakby na siłę, bo jednak nie podobają mi się w 100 % .

Mnie nie podoba się więcej petshopów niż mi się podoba. Ale chodzi tu o ogólny LPS Stuff, bo w mojej kolekcji mam ( r a c z e j ) tylko (tak naprawdę to aż) te petshopy, które naprawdę bardzo mi się podobają.

Dla mnie liczy się jakość, a nie ilość, i jeżeli chodzi o LPS, i jeżeli chodzi o wszystko tak naprawdę.

No i też trochę trudniej byłoby mi kreować im to wszystko.

Mam dwa akurat shorthairy podobne do siebie. I nie wiem jakiemu z nich przypisać jedne dane wybrane cechy, a jakiemu nie takie, ale inne.



Fotostory z mojego filmu
LPS 🍓 [LPSOWE FAKTY O MNIE] #2 🍓 I Littlest Pet Shop I Torineko


Meruit (LPS #886) i Manuela (LPS #5)


Przyznajcie, że one są prawie nie do odróżnienia.
 Nie...
Z wyglądu rzeczywiście się różnią, chociaż obydwie mają stonowane kolory ,,sierści'', obydwie mają też niebieskie oczy.
Ale fakt, że się ze sobą blisko przyjaźnią i, że są w stanie się ze sobą całkiem nieźle dogadać, też mają trochę wiele ze sobą wspólnego, sprawia, że mnie trudno zdecydować co jedna z nich miałaby lubić, a ta druga by tego nie lubiła / nie interesowałoby ją to.
Albo na odwrót...
Jedyna rzecz, która je od siebie póki co jakoś bardziej widocznie odróżnia to - poza wyglądem - fakt, iż * dopiszę to później *

Aktułalizejszyn: 7 sierpnia 2023 już wiem co miałam na myśli pisząc, iż ,,coś'' je widocznie odróżnia. No, nie do końca widocznie... Ale jednak!

Mianowicie:

Meruit jest ambi, Manu jest out.

Ambiwertyczna, outwertyczna.

Meruit jest towarzyska tylko i aż jeżeli chodzi o jej Frendów.

Manu natomiast zadaje się tylko i aż ze swoimi bliskimi przyjaciółmi, innych nie ma.

Meruit jest skryta, Manu zamknięta w sobie.


Pewni LPSowicze nie chca / nie umieja / nie potrafia wymyslac imion / charakterów / osobowosci / historii swoich / swoim LPS .

Ja uważam, że LPSowicze powinni być kreatywni. Jeżeli jakieś osoby decydują się na zajmowanie się LPS to daliby radę się wysilić, ale im się po prostu nie chce.

Daliby radę wymyślić, ale może pomijają ten aspekt tej sprawy jaką jest LPSowanie.

Jak dla mnie - zupełnie bezsensownie i bezpodstawnie.

Też tyle się słyszy i pisze / słyszało się i pisało się o tym jak to LPS pobudzają wyobraźnię i rozwijają kreatywność. Idąc tym tropem, niektórzy są jak widać oporni i odporni na wszelkie próby inspiracji, pomysłowości czy nawet oryginalności.

- Ktoś może nie mieć potrzeby.

* sugerowanie, że ja ją mam *

I, po raz kolejny wbrew LPSowej opinii publicznej, ja mam petshopa i wymyślam mu ,,życie'' w sumie (prawie) całe tak naprawdę.

A są osoby, które najpierw wymyślają cechy, a następnie dopasowują je do jakiegoś swojego petshopa * mnie to przeraża *

* ale jak ktoś tak robi to mu tego przecież nie zabronię, no nie? :D *


Wsród LPSowej opinii publicznej panuje bledne (!) przekonanie, iz 

K A Z D Y kiedys wyrosnie, odejdzie, zrezygnuje . . .

Jak widać i słychać - nie znali mnie oni wtedy.

Ja z moimi petshopami nigdy się nie rozstanę.


Za bardzo je kocham ♥




Eklerka (LPS #1956)

LPSowe zdjęcie mojego autorstwa


Sori, ale taka jest moja prawda. Tak, zaburzam to (i nie tylko to) zdanie LPSowej opinii publicznej na temat tego (i nie tylko tego) aspektu sprawy jaką są LPS.

,, Natura ciągnie wilka do lasu '' .

W tym przypadku ,, LPSowicza ciągnie do LPS '' .

Ktoś powiedział kiedyś, że petshopy przyciągają jak magnes.

Ale nie pomyślał wtedy o tym, że one naprawdę mają magnesy - niektóre, te ,,starsze'', z początków generacji drugiej - jedne czerwony, inne szary, czyli dosłownie. Za to niedosłownie rzecz biorąc - wszystkie, i te magnesowe, i te bezmagnesowe - ,, przyciągają do siebie LPSowicza '' , bo po prostu ,, mają w sobie to coś ''. Ile to już LPSowiczów odeszło od LPS, definitywnie skończyło, jak im się to wtedy wydawało, a potem znowu coś poczuli, zatęsknili i wrócili. A ci, którzy mieli mniej szczęścia co prawda chcieli wrócić, ale już (niestety) nie mieli do czego. A byli też i tacy, którzy mieli po prostu takowe wrażenie.

Zresztą, wiem o przynajmniej kilku ,,byłych'' LPSowiczach, czy o ,,już się tak nie angażujących'' w ,,same'' LPS, iż najpierw zajmowali się oni LPS, konkretniej to zdjęcia i / lub filmy, a później jedni poszli dalej w kierunku fotografii (już co prawda nie LPSowej), a inni dalej w kierunku filmografii (już nie LPSowej), a od LPS się właśnie zaczęło. Więc można powiedzieć (a raczej napisać), że i to przyjemne i to pożyteczne i to jednocześnie.


Pewna LPSBlogerka napisala , ze ,, Ile razy odchodzi od LPS , tyle samo do nich wraca '' .

Nie będzie to naciąganie faktów, jeżeli powiem (a raczej napiszę), że ja tak naprawdę. Nigdy nie odeszłam od LPS. Oczywiście (niektórzy powiedzą / napiszą, że nie było to oczywiste) miałam przerwy, ale zdarzyć się to może nawet najlepszym. Też podczas tych moich ,,przerw'' nie przestałam lubić LPS ani trochę, ani też nie pozbyłam się żadnego ważnego dla mnie petsa.

Jeżeli ktoś ciągle odchodzi i wraca to nie tyle jest to nudne, co po prostu smutne. Jakby (nie jakby, a po prostu) nie był w stanie zatrzymać się w czymś na dłużej, zainteresować się wystarczająco, ma się wrażenie, iż nie jest on pewny swojej decyzji i tak naprawdę nie to, że nie wie jaką chce podjąć, ale nie wie jaką powinien podjąć.


Niektórzy LPSowicze wymyslili sobie lub posluchali innych , iz jedne LPS sa lepsze , a inne LPS sa gorsze .

Gdzie te czasy kiedy używało się takich, a nie innych LPS, z własnego wyboru? Z powodu swoich indywidualnych preferencji, a nie z powodu czyichś wręcz narzuconych odgórnie schematow (czytaj: z powodu LPSowej opinii publicznej).

To nie to. Niektórym zaburza to rytm tworzenia, innym wręcz odbiera chęć do tego. A przecież LPSowicze powinni prowadzić swoją LPSową działalność i dobrze się z tego powodu bawić. A nie złościć i narzekać.

I też nie jest tak, że powinno się używać tylko LPS POP albo tylko lps nie pop.

Wiem jak to zabrzmi, ale to nie LPSowej opinii publicznej powinno ,,być dane'' nie tyle opiniować, co nawet oceniać, które LPS są dobre, a, które są... chciałam napisać ,,niedobre'', ale napiszę dobitniej: po prostu złe.

Inny gust, inna tematyka LPSowych historii, inne ich interpretacje, inne aspekty spraw dotyczących LPS, inne sposoby poruszania LPSowych kwestii.

Każdy nagrywa, fotografuje czy opisuje to co podoba się przede wszystkim jemu samemu. A przynajmniej to powinno się tak robić.

Każdy ma prawo wyb(ie)rać petshopy, których będzie używał, czy nawet (nie nawet, a po prostu) w ogóle miał w kolekcji.

Po prostu. Inne podejście do LPSowania.

Oczywiście jest fine gdy ktoś się z kimś zgadza albo ma inne zdanie, bo właśnie też (może nie nawet też, a po prostu przede wszystkim) o tą różnorodność tu chodzi.

Natomiast uważam, że ,,zaglądanie komuś do pudełka z petshopami lub wnikliwe lustrowanie jego witryny gdzie stoją jego petshopy albo grzebanie w najdalszym kącie czy na samym dnie jego starej ciemnej szafy, gdzie być może, ale nie na pewno, znajdą się jakieś l e p s z e petshopy'' jest unfine.

Wszyscy chcą prezentować sobą, swoim podejściem do LPS i swoimi LPS coś innego i - o zdziwienie - z tego właśnie powodu występuje ta niesławna ,,powtarzalność''.

Oczywiście jest tak, że pewne POPy muszą mieć dane role, bo inne petshopy się do tego po prostu nie nadają. I analogicznie dzieje się tak też w realu. Dlaczego daną rolę czy dane zlecenie dostał akurat ten aktor czy akurat ten model, a nie jego kolega z branży? Bo to on lepiej się do tego nadawał.

Ale gdzie nie trzeba użyć LPS POP, tam możemy, ale nie musimy, użyć lps nie pop.

Są też takie przypadki, że nawet trzeba użyć takich, a nie innych LPS, bo, np. akurat tego bardziej potrzebuje fabuła filmu / serialu czy zamysł zdjęcia lub temat posta (wbrew pozorom i / lub wbrew LPSowej opinii publicznej) .


* albo tylko on nadaje się do takowego motywu / motywu zdjęcia... *

Friedhelm (LPS #893)

Są też i takie przypadki, że... nie chcę pisać, że  t r z e b a , bo niektórzy ich nie mają... To inaczej - w niektórych rolach, w niektórych serialach, w niektórych krótkich filmach (nie bajerujmy, to w końcu 
szara, smutna rzeczywistość, a więc - w większości produkcji: czy to filmografia, czy to fotografia, czy pisemna forma wypowiedzi) po prostu lepiej się sprawdzi / sprawdzą LPS POP ...

Nie sprawiajmy, żeby LPS POP się przepracowywały ani też nie pozostawiajmy lps nie pop bez pracy ;) 

Niektórzy, czyli nie wszyscy.

Większość, czyli nie każdy.

Ja czyli ja, i może nikt inny oprócz mnie, a może ktoś jeszcze poza mną.


Prawie każdy woli coś innego, a / i jeżeli ktoś ma inne zdanie ode mnie to mu tego przecież nie zabronię :D


☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀


Postaram sie , aby kazdemu mojemu petshopowi wczesniej czy pozniej  okazac wystarczajaco duzo uwagi . Zeby kazdy z nich mial swoje chociaz ,, piec minut '' . Nie zawsze jest rózowo , ale niech przynajmniej moje petshopy ,, patrza na swiat '' ,, przez rózowe okulary '' .


    

Eklerka (LPS #1956)

LPSowe zdjęcie mojego autorstwa


Kto jak nie one?

W końcu to petshopy (wbrew pozorom) mają najbardziej optymistyczne podejście do ,,życia''. 

I to (czasami vel często) one poprawiają humor kiedy (prawie) wszystko inne zawodzi.

Można się więc im od czasu do czasu za to odwdzięczyć :D


* to będzie może poniekąd unfair (może poniekąd nie do końca w porządku), ale: tylko tym, które rzeczywiście to robią * 


* emotikona uśmiechająca się, ale mająca uśmiech na górze, a oczy na dole *


To na tyle w tym poście, do zobaczenia w kolejnych postach i papa!


~  Torineko


☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀


PS Jeżeli ktoś zdecyduje się zarzucić mi, że sama faworyzuję LPS POP, a piszę o tym, żeby tego nie robić to musi on wiedzieć, że tak - faworyzuję je. I co? I jednocześnie nie odtrącam, nie odrzucam lps nie pop ;) Da się? Jak widać się da ;)

Zresztą ,,faworyzować'' pochodzi od 'favourite', czyli ,,ulubiony''.

A ja mam i Moje Ulubione LPS POP i moje ulubione lps nie pop.

PPS Faworyzuję je nie dlatego, że ,,ogłoszono'' je ,,jakimiś''  ' LPS POP ' , ale dlatego, że po prostu kształty dogi, collie i shorthairy ja bardzo lubię, oraz mnie bardzo podobają się ich wzory, kolory; i nie dotyczy to wszystkich petshopów tych danych kształtów.

PPPS Zresztą, jak czytaliście inny mój post, to może wiecie / zauważyliście / pamiętacie, iż nie jestem do końca przekonana do jamników POP, ze względu na kształty ich oczu... A co do spanieli POP to za nimi nie przepadam, ze względu na samą istotę tego ich kształtu właśnie.

,,Te'' ,,ich'' kształty są jakieś takie specific / unfine...


sobota, 15 lipca 2023

9. LPS ☀ [PRZEMYŚLENIA] #5 Inna niż większość #1 ☀ I Littlest Pet Shop I Torineko


Cześć! Tu Torineko !


Pomyślałam, że zrobię takie zestawienie tego co inni robią ze swoimi LPS, a jak u mnie to wygląda.


* stwierdzenie ,,większość'' jest być może (bardzo) ,,naciągane'', ale inaczej nie da rady ,,ubrać tego w słowa'', chyba *


Wiekszosc LPSowiczów traktuje petshopy jak(o) egzemplarze kolekcjonerskie . 

Ja je traktuję jak zabawki.

* i tym samym pewnie zaburzam istotę kolekcjonerskiego aspektu sprawy jaką są LPS *

* i tym samym pewnie zaburzam zdanie LPSowej opinii publicznej odnośnie LPS w ogóle *


Wiekszosc osób, które zajmuja sie LPS nazywa siebie (i innych, którzy  takowe zainteresowania posiadaja) kolekcjonerami LPS . 

Ja jestem po prostu LPSowiczem (kiedyś uważałam, że interesantem LPS, ale to brzmiało negatywnie moim zdaniem, a przecież nastawienie do LPS mam [raczej] pozytywne, prawda?)


Wiekszosc LPSowiczów niczego nie wymysla swoim LPS

Dla mnie są to przedmioty ,,ożywiane'' (faktowo przez LPSowiczki i LPSowiczów, którzy się nimi zajmują).

W związku z powyższym - dlaczego nie...?

Przecież tyle fajnych rzeczy można z nimi zrobić!



LPSowe zdjęcie mojego autorstwa

Fuksja / Fuksia (LPS #2664)

Jej imię to było Fuksja od różowego kwiatu. Ale podczas dodawania tutaj tego zdjęcia uznałam, że może też być Fuksia od ,,fuks'', bo ona wygląda na taką, która mimo swojej słodyczy umie przekonać kogoś do tego, żeby zrobił coś co ona chce, trochę dama, trochę mała dziewczynka, a trochę charyzmatyczna sławna petshopka ;)


Wiekszosc LPSowiczów kupuje petshopy w celu nagrania filmu , zrobienia  zdjec , napisania posta . 

Ja mam moje petshopy...

* trudno, żeby nie *

* materializm, gdyby był materialny, napisałby: ,,po to, żeby były *

... dlatego, że są mi potrzebne.

Mam potrzebę tego, ażeby ze mną b y ł y .

Bo je lubię. Bo są ładne (czytaj: bardzo ładne / piękne) i fajne (czytaj: bardzo fajne / super). A są takie, które są cenne. Ale z punktu widzenia danego LPSowicza, a niekoniecznie z punktu widzenia LPSowej (kolekcjonerskiej i nie tylko) opinii publicznej.

A to, że ja je zatrudniam jako aktorów filmów, aktorów teledysków, prezenterów programów, modeli sesji zdjęciowych, dorywczo jako redaktorów bloga to jest po prostu wyraz mojego serca

 * nie chcę pisać, że dobrego, bo nie mnie to opiniować, tylko, że takie ,,funkcjonuje'' sformułowanie: ,,robić coś / to z dobrego serca'' *

Nie.

Po prostu po co by mi były gdybym się nimi nie zajmowała.

A zajmuję się nimi na między innymi tamte oto wyżej wymienione sposoby.


Wiekszosc LPSowiczów albo bardzo lubi LPS POP (i inne ksztalty sie nie  licza) albo ich nie znosi ([i] LPS POP sie dla nich nie licza) . 

Napiszę tak. Każdy nagrywa(ć) (powinien) tymi / takimi petshopami jakimi chce, jakie mu pasują, jakie woli, tymi, które lubi, tymi, które mu się podobają.

Ja nagrywam i LPS POPami i lps nie popami.

Czy czuję przymus tego?

Cóż... Nie. (?)

Ale mam taką ,,zasadę'' (jedną z zasad) jeżeli chodzi o moje LPSowe filmy, że jeżeli występuje w jednym filmie dość dużo petshopów to powinno znajdować się tam mniej więcej po równo i LPS POP i lps nie pop. A to które będą miały bardziej wymagające i bardziej rzucające się w oczy role to już inny aspekt tej sprawy.

Faktowo wygląda to po prostu tak, że wybieram te petshopy, które chcę i / lub mogę, a przy uzupełnianiu opisu filmu jak spisuję tam jakie LPS występowały / będą występować w danym filmie to z ciekawości liczę ile było / będzie tam lps nie pop. (i LPS POP też).

'Aktułalizejszyn': ,,Wyjątek'' to mój najnowszy ,,nadchodzący'' LPSowy film, bo ,,jakoś za dużo POPów się tam zrobiło...''... I czułam się ,,w obowiązku'' w stosunku do samej siebie, żeby to przynajmniej wyrównać. 

I mean, nawet nie będę próbować tego przebijać, bo po co... :D Znowu bez przesady co nie?

Moje LPS POP ,,poczułyby się wtedy niedocenione i niekochane...'' ❣️

- No dramat!

Tia...


Pewna LPSBlogerka napisala , ze jej LPSowy swiat wyglada m . i . n tak , ze wszystkie jej petshopy maja zwyczajne codzienne ,, zycie '' i nagle  dostaja one role w filmie ( czytaj : zostaly zatrudnione do filmu ) . I tam w  tym filmie , na jego potrzeby , zmieniaja sie w jakies postacie fantasy i  maja magiczne moce . 

W sensie, że sławny aktor w realu nie jest, np. superbohaterem... Ale ,, zwykłym'' człowiekiem. 


U mnie to tak nie wygląda.

Dawniej robiłam seriale fantasy, a moje short movies (krótkie filmy) opowiadały o prawdziwym życiu. Zrezygnowałam jednak z fantasy, bo zauważyłam, że mnie ono po prostu męczy.

Tak więc moje LPSowe filmy fabularyzowane opowiadają o ,,prawdziwym'' ,,życiu'' moich LPS.

Seriale, jak / jeżeli (właściwe zaznaczyć) się pojawią, to będą opowiadały również o ,,prawdziwym życiu''.

Ale, żeby nie było tak zwyczajnie to są w moim LPSowym świecie wróżki, smoki, a nawet demony. I jeszcze postacie b l i ż e j  n i e o k r e ś l o n e g o pochodzenia i nie mające b l i ż e j  o k r e ś l o n e j tożsamości (o wiem - alternatywna rzeczywistość może) I jest też kosmita (LPS #794), który wygląda jak typowy alien wyjęty z jakiegoś filmu science-fiction.

I to nie jest tak, że oni mają takie r o l e , oni po prostu nimi s ą w kontekście ,,świata moich LPS''.

* no bo jak tu nie wymyślić, że zielony miś polarny to kosmita, a czarny kot to demon *

Też moje petshopy, które są różowe i / lub fioletowe mają znaczki w oczach (lub nie) i wyglądają fancy , pochodzą (jeżeli chodzi o ,,świat moich LPS'') z fairytale'u, a pisząc dobitniej: pochodzą z fanowej (?) wersji innych (niekiedy również fanowych) aspektów uniwersum EAH, faktowo: ich świat jest baśniowy.

,,Żyją'' one sobie po prostu ,,obok'', chciałoby się napisać, że ,,wśród'' reszty moich LPS.

O ile moje LPSowe wróżki ,,żyją'' ze sobą u siebie i z tymi ,,zwykłymi'' LPS się raczej (czytaj: w ogóle) nie zadają, Alienka ,,trzyma się na uboczu'', tak demony (konkretniej to Raven [LPS #994]) mają do ,,zwykłych'' LPS nieutrudniony dostęp. W kontekście takowym, iż mogą po prostu ,,jak gdyby nigdy nic się ze sobą zadawać'', ale fakt, że właśnie ,,stoi nad nim demon'', jeżeli tamten akurat siedzi, a on konwersuje z nim w pozycji stojącej, to nie wiem czy niektórych moich petshopków to ,,nie zbija z tropu'', nie chcę pisać, że to przeraża, bo wtedy się RAVEN obrazi.

Raven * zagląda mi w to co piszę *

Raven * foch *

Torineko (Ja): Ej!, No!


Pewna LPSBlogerka napisala, ze ,, my jestesmy tez ludzmi, nie jestesmy tylko'' (?) ,,nickami od figurek '' .  

Nie znała mnie wtedy.

Ja uważam, że jak mam LPSowy Blog to, że mogę i chcę, ale nawet, że powinnam pisać tu prawie tylko o LPS i o tym co jest z nimi (mniej, bardziej) związane.

Prawie, bo jeszcze dochodzą wzmianki o innych zwierzętach.

Jakbym chciała pisać o sobie czy coś, to założyłabym bloga o tematyce lifestyle, ale nie chcę.


Sa LPSBlogerki, które wola wstawiac zdjecia bez opisów .

Jak dla mnie takie coś się robi bardziej na Instagramie.

* w sensie inni to robią, moje LPSowe Instagramowe zdjęcia zawsze mają supi podpisy *

* mój lps ig: torineko.lps *

A właśnie, moim zdaniem LPSowy Blog to świetne miejsce, między innymi, na LPSowe zdjęcia i LPSowe opisy (tych zdjęć, czegoś co jest z tymi zdjęciami związane, lub ogólnie coś o LPS).





Na zdjęciu LPSowe tło zrobione przeze mnie własnoręczne, moja Wisienka (LPS #2532). Tło miało być / było (właściwe zaznaczyć) do LPSowego filmu, gdyby kto pytał.

Niektóre LPSowe zdjęcia aż ,,proszą się'', żeby je opisać czy, żeby opowiedzieć w międzyczasie jakąś (LPSową) historię.

* też jak nie ma się gdzie dać / nie wie się gdzie dać to zawsze można je wykorzystać w jakimś poście na bloga albo nawet napisać z ich powodu jakiś post *


Wiekszosc ( jezeli nie prawie wszyscy ) LPSowiczów / LPSowiczek fotografuje swoje petshopy przede wszystkim na zewnatrz , a w domu robi to ( bardzo ) rzadko , o ile w ogóle .

Moje petshopy natomiast są niewychodzące. Zdjęcia zrobione na zewnątrz oczywiście bardzo mi się podobają, ale ja wolę te robione w domu. Na tle LPSowych scenografii, czasami przedmiotów codziennego użytku... Ale to nie oznacza, że nie mam żadnych zdjęć w roślinach, kwiatkach czy w czymś podobnym. Co więcej, prawie wszystkie moje zdjęcia pokazują moje petshopy siedzące w zieleni. Ale po prostu ja zatrudniam do moich LPSowych sesji fotograficznych, oprócz LPS, także kwiaty trzymane w domu. I nawet nie widać, że owe zdjęcie zostało zrobione w domu.



LPSowe zdjęcie mojego autorstwa

Meruit (LPS #886)


Nie uśmiecha mi się brać moich petshopów, mojego sprzętu na zewnątrz, szukać odpowiedniej miejscówki i tam pstrykać fotki.

Dlaczego?
Ano dlatego. Petshop może się zgubić, pobrudzić, zniszczyć, zepsuć. Inna, ale jakże równie istotna sprawa - może, chociaż nie musi, jednak takową ewentualną niedogodność również należy brać pod uwagę - zobaczyć mnie jakaś nieporządana osoba.

Też ,,przypadkowi przechodnie'' wcale nie muszą przejść obok tego obojętnie. To znaczy - powinni, ale... kto ich tam wie?

Nieco inny, ale również ważny aspekt tej sprawy - z moim sprzętem także mogłoby się coś stać. No nigdy nie wiadomo, więc lepiej nie ryzykować.


Sa LPSowicze, którzy chca zebrac wszystkie LPS / cale dane serie LPS / wszystkie egzemplarze danego wybranego ulubionego ksztaltu .

Jak mnie się jakiś petshop nie podoba to go nie chcę.

* cóż za szczerość, to w sumie zawsze (i nie w sumie, a po prostu) *

Są takie kształty, które mi się w ogóle nie podobają ze względu na wygląd tego kształtu lub obdarzenie wszystkich LPS tego kształtu takimi wzorami i kolorami, a nie innymi.

Są serie, które mi się w ogóle nie podobają i takie, z których podobają mi się nie wszystkie / niektóre LPS.

Czyli, np. z Chińskiego Nowego Roku podobają mi się tylko smok i królik i akurat ich mam, więc skompletowanie tej serii specjalnej mam zaliczone.

* może zrobię na blogu serię postów i będę w nich pisać co myślę o danej serii specjalnej i o poszczególnych petshopach z niej? kto wie... *

* może zrobię na blogu serię postów i będęw nich pisać co myślę o poszczególnych kształtach lps? może... *

Ja, jak już, to kompletuję pule LPS tych / takich kształtów oraz tych / takich serii, które mi się podobają.

Czyli, np. z LPSowych pancerników podoba mi się tylko LPS #1007 i mam go, więc skompletowanie wszystkich pancerników, które mi się podobają - zaliczone.

Po prostu nie ma kształtu LPS, którego podobałyby mi się wszystkie egzemplarze. Oprócz... Eryki (pająk MOD), jest ona jedyna w swoim kształcie, i ją akurat mam.

Ale, żeby było (nie)śmiesznie to w serii MOD oprócz wyżej wspomnianego pająka, są także mors i miś. Tak swoją drogą, to LPS MOD to jedna z moich ulubionych LPSowych serii specjalnych ^^ ... 

* są to kształty lps okrzyknięte jako te ' pop ' ... oraz postcard pets *

Morsa Eryka również mam ^^ Co do tego misia, to... już od dawna był na liście moich LPSowych Marzeń, ale odkąd go zobaczyłam i zachciałam go mieć to na razie nigdy nie jest mi po drodze (mniej lub bardziej) z jego zdobyciem... No cóż 

* emotikona rozkładająca ręce * 

Może kiedyś...


☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀


Ja jestem bardzo wymagająca jeżeli chodzi i o LPSowe kwestie, i o te nie LPSowe, oraz o te, które z LPS mają niewiele wspólnego, ale można to ze sobą połączyć.

Odnośnie figurek w mojej kolekcji, tych, które już mam i tych, których jeszcze nie mam, staram się, żeby każdy petshop był inny w aspekcie swych personaliów, ról filmowych, nie każdy petshop nadaje się do wszystkiego, nie wszystko nadaje się do każdego petshopa, każdemu, także i LPSom, co innego pasuje...

* czasami (czytaj: często) kombinuję jak ,,petshop, który wspina się na Winterlie'', on, żeby zdobyć szczyt, a ja, żebym była zadowolona z tego co tworzę i jak tworzę moim lps... *

* właśnie! powinnam uczynić któregoś mojego petsa winterlaistą... *

Odnośnie filmów i moich, i filmów innych LPSowiczów...

No cóż... Trudno znaleźć mi coś co mi się naprawdę, całkowicie spodoba, ale nie oznacza to, że takie produkcje filmowe nie istnieją...

Jak to mówią: Trzeba umieć szukać.

Ja, odnośnie mych kreacji, dodam: Trzeba umieć tworzyć.

Ma to co prawda przynosić przede wszystkim przyjemność i dalszy rozwój kreatywności, ale powinno to być też robione umiejętnie, bo inaczej wyszłoby coś dziwnego, przesadnie innego lub... n i e o d p o w i  e d n i e g o .


☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀☀


To na tyle w tym poście,

do zobaczenia w kolejnych postach

i papa!

~ Torineko


sobota, 24 czerwca 2023

8. LPS 🌹 [PRZEMYŚLENIA] #4 Jak zajmuję się LPS ? 🌹 I Littlest Pet Shop I Torineko


* tak sobie niedawno uświadomiłam, że tak w sumie to jestem (teraz) jedyną LPSowiczką, która zajmuje się i i LPSBlogerem i LPSInstagramem i LPSTube'm jednocześnie *


* chciałoby się napisać, że to fine, i ja tak lubię, ale... jakoś nie pasuje mi to w kontekście LPSBlogerek, bo są takie, które by chciały, a nie mogą z różnych powodów... albo jednak nie chcą, ale chciały(by) czy coś *


Że się zajmuję LPS to wiadomo.

Jak się zajmuję LPS, poniekąd też.

Ale zdecydowałam opowiedzieć o tym coś więcej...


🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹


Cześć! Tu Torineko !

Uznałam, że mogę spróbować znowu napisać jakieś przemyślenia o LPS jeżeli mi się jakieś nasuną i co rozumie się samo przez siebie - zrobić to w formie posta na mojego LPSowego Bloga.

Także więc dlatego mam możliwość znowu się wypowiedzieć jeżeli chodzi o pewne LPSowe kwestie.


JAK ZAJMUJE SIE MOIMI LPS ?

Ja mam takie podejście, że LPS to zabawki dla dzieci, jest to jak najbardziej naturalne i jak najbardziej zrozumiałe, a przynajmniej tak śmiem twierdzić.

Kiedyś wiadomo, zabawa.

Ale ja wręcz kazałam patrzeć mojemu najbliższemu otoczeniu jak się bawię i udawanie, że to teatr. 

I ten mój tekst wtedy:

,, Po co mam się bawić jak nikt nie patrzy? ''.

No wiecie, żeby czasem nie oskarżono mnie, że po co mam ,,te'' petshopy (i fakt po co mi są kupowane), skoro się nimi nie bawię, a tak teraz doszłam do wniosku (czytaj: tak sobie to teraz wytłumaczyłam), że może to była moja ówczesna podświadoma zagrywka.

Później nagrywałam jak bawię się LPS. Dokumentowałam moje zabawy.

Czułam wtedy takie ich faktowe przeznaczenie, że jak dokumentuję swoją zabawę to muszę nagrywać takie ,,bajki dla dzieci'' z udziałem figurek LPS.

I tak mi zostało... → 2018, 2019, 2020, kiedy to już rzeczywiście miałam LPSTube'owy Channel (kanał).

Kilka lat temu (od maj 2020) weszłam na poważniejszą tematykę, już nie takie ,,bajki'', ale żadna z tych treści jeszcze ,,nie przeszła z moich zapisków i ewentualnie z projektów graficznych na film(y)''. No i wiadomo, i tak nie będzie tam nic co w moim postrzeganiu byłoby

n i e o d p o w i e d n i e .

Moje podejście do LPS jest dosyć zabawkarskie, a z kolekcjonerstwem mam wrażenie, iż nie ma to nic wspólnego. Pewnie, mój zbiór LPS nazywam kolekcją, ale siebie za kolekcjonerkę LPS (ani niczego innego) się nie uważam. Mam inne podejście niż większość, czytaj: może / zapewne (właściwe zaznaczyć) nawet wszyscy LPSowicze i LPSowiczki odnośnie petshopów właśnie.

Gdyby ktoś napisał mi, że zajmuję się zabawkami dla dzieci to nie wmawiałabym mu, że są to ,,figurki kolekcjonerskie'' czy ,,figurki do kolekcjonowania'', jak ktoś nie jest w temacie, nawet nie przygląda się temu z boku, a po prostu stoi ,,,poza tym'', to nie ma mu po co ,,mydlić oczu''.

I też nie próbowałabym ,,tłumaczyć'', że ,, Ja się nimi nie bawię, ja nagrywam nimi filmy... '', bo... dla mnie nagrywanie filmów z / o LPS to forma zabawy nimi.

Też uważam, że skoro to zabawki dla dzieci to nie można tam pokazywać wszystkiego i tu zaburzam przekonanie LPSowej opinii publicznej, że każdy LPSowicz może nagrywać co chce. I jak chce.

Pewnych rzeczy się po prostu nie robi, a bynajmniej robić się nie powinno.

A pewnych rzeczy się po prostu nie da.


🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹


TO CO JA ROBIE Z TYMI MOIMI LPS ?

Patrzę na nie, bo je lubię, są takie, które lubię bardzo (mam też swoje ulubione), są ładne, a a nawet bardzo ładne (a są takie, które są piękne), jestem do nich bardzo przywiązana. 

Mam grupę moich ulubionych LPS i lubię się im przyglądać. Tak, i to uczucie, że się je ma, zachwycanie się ich nietuzinkowym wyglądem, cieszenie się, że są w bardzo dobrym stanie, ich imiona i wdzięczność do samej siebie, że się je ma i jakoby duma, że spełniło się swoje LPSowe marzenie. Wiadomo, że wymyślać im / z nimi / dla nich różne inne rzeczy, ale o tym później.


* imiona też się wymyśla, dlatego jest tu słowo inne, kwestia imion została poruszona przed chwilą)


Było kiedyś tak, że wygląd czyjegoś customa mnie tak zachwycił, że ,,aż miałam na niego serialową koncepcję''. I ten ból, że on nie był mój, a takiego samego ani podobnego zrobić ani nie chciałam ani nie mogłam, a zaproponować tej / takiej LPSTuberce, ażeby coś takiego nagrała byłoby niemożliwe z powodu takowego, iż... nie umiałam / nie potrafiłam (właściwe zaznaczyć) tego opisać czy nawet po prostu nazwać. One też nigdy nie rozwijały tego tematu oprócz tego, że widać było, że im się to podobało. A gdyby to rozwinęły to nie wypadało pisać, że to jest nie do opisania. Sori, ale piękno tego petshopa i kreatywność w nim zawarta są ,, nie z tego świata '' .

Albo jakiś petshop ma właśnie nietypowy, niespotykany wygląd, ale utworzony przez firmę, a nie przerobiony przez LPSowicza, i akurat go mam, i coś mu chcę wymyślić, może nawet wymyśliłam, ale nie umiem / nie potrafię tego (jeszcze) nazwać.

Ostatnio jednego udało mi się naprawić. Miał dwie wady mechanizmu, a obydwie zostały przeze mnie zniwelowane i to bez jego wymiany, i bez innych ,,ciał obcych''.

LPSowicze i LPSowiczki już raczej (może się mylę i może nadal takie praktyki mają miejsce) nie wymyślają charakteru, osobowości, zainteresowań, powiązań, relacji, ,,życia'' i innych takich swoim LPS.


* a niektórzy, o zgrozo! - w ogóle tego nie robili / nie robią... i (na razie / w ogóle) nie mają zamiaru tego robić *


Pewna LPSBlogerka napisała ,, Kogo obchodzi, że mój spaniel pracuje na poczcie? ''. Nie wiem czemu akurat spaniel, ja obsadziłabym w tej roli kogoś innego, a może to było po prostu takie h i p o t e t y c z n e stwierdzenie. Myślę, że gdyby rozwinąć tą kwestię to dla innych LPSBlogerek mogłoby to być ciekawe w pewnym stopniu, w pewnym sensie. O, albo zrobić sesję zdjęciową LPSom w scenerii LPSowej poczty i dać tam tego spaniela i może klientów tej poczty. I może jakąś fabułę tam zawrzeć, a nie tylko scenę rodzajową. Jeżeli chodzi o mnie to szkoda, że ta LPSBlogerka nie podała, który to jest, jestem ciekawa, który aż tak pasował do tej roli.

Ja im akurat wymyślam. Wiadomo, jedne mają takie historie, że ,,prosze siadać z wrażenia'', inne ,,ja dziękuje za takie coś'', jedne prowadzą w miarę spokojne ,,życie'' codzienne (chciałoby się napisać sielanka, ale jednak mają oni ,,[nie]codzienne troski'') i nie tylko, a inni mają trudne życie, gdyż ich najbliższemu otoczeniu się wydaje, iż cierpią oni z powodu własnych charakterów (też i osobowości, i podejścia do w sumie wszystkiego, co ich dotyczy), ale tak nie jest. Ewentualnie cierpią z powodu indolencji ich najbliższego otoczenia, które z jakichś powodów zostało im przydzielone, ale z pewnością przestaną się zadawać.

Piszę scenariusze do filmów, do seriali, do teledysków, znajduję (albo nawet szukam) piosenek, które pasowałyby do moich petshopów, które mogłyby opowiadać o ich ,,życiu'', relacjach, powiązaniach, poglądach... Nawet zmieniam teksty piosenek (czytaj: przeważnie ich fragmenty), żeby (bardziej, lepiej) pasowało, kreuję relacje na Instagramie, robię memy... I też robiłam dla nich pokoje, meble, sprzęty, akcesoria, dodatki i inne graty. Robiłam, ale to nie oznacza, że już żadnych nie zrobię. Wiadomo o co chodzi, każdy pokój musi być inny, inne wzory, inne kolory, inny motyw przewodni, musi on pasować do swojego przyszłego lokatora i co równie(ż) istotne to to, że chcę, ażeby były tam inne meble. W sensie inne rodzaje. A wiecie, jak ma się fajny ,,patent'' na biurko czy na łóżko to nie za bardzo ma się potrzebę i  / lub ochotę wymyślać inną ich konstrukcję. Wiadomo, że obklei się je innym papierem ozdobnym (z czym też swoją drogą swego rodzaju problem, bo przecież musi pasować i musi okazać się ,,dobrą tapetą oraz dobrą okleiną meblową'', ale jednak będzie to w pewnym stopniu powtarzalne. A chodzi o oryginalność, kreatywność i pomysłowość.

Manuela: I o innowację

Ja: * przytakuję *



Pokój Raven'a (LPS #994)

To jeden z moich ulubionych LPSowych pokoi, które zrobiłam.

* obawiam się, że nie tylko teraz, ale, że nigdy nie będę miała możliwości zrobienia zdjęcia pokoju Meruit w takiej formie *

* no ale i tak wiecie jak on wygląda, więc nie pofatyguję się, ażeby dać tu jego zdjęcie. kolejny raz. wiecie, nie? *



Oliwia (LPS #2529)

Pokój... Oliwii? Albo... Pumpkin (LPS#1643), Kylie (LPS #2258) i Julii (LPS #1868) ? Jeszcze nie zdecydowałam czyi on będzie, bo wszystkie z nich pasują do niego.

Zobaczymy czy trzy siostry przegadają jedynaczkę...
Albo czy jedynaczka przegada trzy siostry....

W razie czego wywiąże się afera odnośnie przejmowania tego pokoju, oby nie...

Kogo by on był, on też jest jednym z moich ulubionych LPSowych pokoi, które zrobiłam.


🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹

Też macie tak, że wymyślacie świetne pomysły, ale nie macie póki co czasu i  / lub na razie nie macie możliwości, żeby je (z)realizować? Albo szukacie odpowiedniego momentu? Lub na takowy czekacie? Albo planujecie, a na ile będziecie postępować zgodnie z tym planem to już inny aspekt tej sprawy?

Kiedyś przypomniałam sobie stwierdzenie, żeby nie skupiać się na tym czego się nie ma, ale, żeby korzystać z tego co się ma.

Aktualnie kieruję się tym, ale połowicznie...


🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹


Wymyślam też serie pogadankowe o interesantach lps, o lpstuberach i... o kolekcjonerach lps, sori.



LPS 🍁 Czego nie powie kolekcjoner LPS ? [LPS COLLECTOR] #1 🍁 I Littlest Pet Shop I Torineko

Nie-kolekcjoner wypowiada się o kolekcjonerstwie... ↑

🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹


Chciałoby się napisać, że robię im zdjęcia, ale jedyne zdjęcia jakie jeszcze będę mieć póki co do zaprezentowania to wyciągnięte z czeluści pamięci moich nośników plików, miały być dodane kilka lat temu, ale dopiero niedawno się nimi zajęłam, zastanowiłam się nad nimi i wybrałam te najlepsze. No i też relacje z nagrywania filmów, takie trochę behind the scenes, backstage i making of. No i oczywiście filmy, chociaż w kontekście LPSBlogowania to mogło nie być oczywiste.

Ach, sori! Ja przecież niedawno zrobiłam sesję zdjęciową LPSom...

Aczkolwiek te zdjęcia nie były na tle roślin, więc je najwyżej mogę dodać na LPSBloga jako uzupełnienie / wzbogacenie tekstu posta lub w relacjach na Instagramie w wyróżnieniu na ,,Home Sweet Home''. Taki mam Stuff.


🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹


Jestem kreatywna.


🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹


' Pleasure won't became career poser '

Petshopy sprawiają mi przyjmność. Są ze mną, ja jestem z nimi i czego tu chcieć więcej?

Oczywiście tego, żeby ,,nie stały bezczynnie na półce i nie patrzyły na nas z mieszanymi uczuciami'', bo to przecież takie fajne kiedy nasz wymarzony petshop nie dostał (jeszcze, oby) pracy w filmie / w  sesji zdjęciowej / w czymś innym, a po prostu czeka nie wiadomo na co, i on nie wie, i jego właściciel, który co prawda broń los się nie przyzna innym, i nawet nie chce się przyznać przed samym sobą, ale też nie wie dlaczego tak postępuje albo... nie chce wiedzieć. Lub wmawia sobie, że ma (jednak / po prostu, właściwe zaznaczyć) inne podejście albo postrzega to na zasadzie ,, Tak... Kiedyś to zrobię '' .

Nie. Ja nie mam przymusu, presji czy czegokolwiek takiego, że ,,muszę z nimi coś robić''. Dla mnie to się dzieje. Po prostu. Naturalnie.

Zresztą, po co by się je miało skoro by się nimi nie zajmowało.



LPSowe zdjęcie mojego autorstwa

Irena (LPS #879)


Kiedyś zostało mi zadane pytanie w realu o następującej treści:

- Po co Ci te LPS ? (czytaj: Po co Ci tyle tych LPS ?)

Odpowiedziałam trochę z nieuwagi, trochę z niewiedzy, trochę z tego, że nie wiedziałam czy się przyznać, czy zrobię dobrze, jeżeli się przyznam, też nie chciałam drążenia, też nie miałam przygotowanej odpowiedzi (w sumie powinnam spodziewać się tego / takiego pytania, ale się go [jednak] nie spodziewałam), też nie miałam nie wiadomo jakich planów, bo gdybym odpowiedziała:

- Będę coś z nimi robić.

To zaraz by było:

- A co? (niby)

- A kiedy?

- A po co?

- A dlaczego?

- Przecież nie musisz / nie możesz / nie powinnaś / nie potrzebujesz. 

- Masz czas na to? / Nie masz na to czasu.

- Nie polubisz. Naprawdę lubisz?

- Chcesz? A może jednak nie?

STOP. To ja mogę mieć moje petshopy i to ja mogę decydować co będę z nimi robić.

Czy coś z nimi będę robić, tu akurat nie ma decyzji, to jest dla mnie oczywiste, wpisane w samą istotę miecia LPS.

I co ja odpowiedziałam?

Cicho, niedbale, trochę nieprzekonująco, wymijająco:

- Po to, żeby były.

I co? 

Dalsze pytania się skończyły zanim tak naprawdę się zaczęły.

Przynajmniej do następnego razu.

Czyli co?

Chyba fine?


🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹


' Treasure won't became seeling item '

Tyle się słyszy ,,pod swoim adresem'' albo ktoś mówi o samym sobie, że kiedyś to przejdzie, kiedyś z tego się wyrośnie, i inne takie...

Ale wiecie co?

Z pewnych rzeczy się nie rezygnuje.

Jeżeli ktoś z czegoś rezygnuje to poddaje się, daje poczucie wygranej komuś innemu albo utwarza mu możliwość odczucia przez niego satysfakcji, sam nie mając z tego niczego.

Dlaczego ktoś miałby rezygnować z czegoś jeżeli ta rezygnacja jest niepotrzebna? I tak naprawdę nie da nic. Nikomu. Nie wniesie ona niczego dobrego ani jeżeli chodzi o rezygnującego ani jeżeli chodzi o namawiającego do rezygnacji, wręcz narzucającego ją.

Do pewnych rzeczy trzeba / powinno się (właściwe zaznaczyć) dojść samemu, a pewnych decyzji nigdy się nie podejmie, bo nie uzna się tego za opłacalne, odpowiednie czy właściwe.

Po co słuchać innych, z którymi się nie liczy (w tej kwestii lub w żadnej) ? Skoro... Lepiej posłuchać samego siebie. Zawsze.

Opinia publiczna jest, była i będzie. Czasami można się pośmiać, czasami zaoponować, a czasami można ,,przejść'' obok niej obojętnie.

To my mamy być zadowoleni z naszych wyborów, a nie inni mają być zadowoleni z... no właśnie z czego? Z tego, że udało im pozbawić się LPSowicza LPSów ?

LPSowa opinia publiczna jest bardzo podzielona (nie to, żeby inne nie były), ale ona wręcz

r o z d r a b n i a wszystko co tylko się da, a nawet to, czego nikt inny nie dałby rady rozłożyć na czynniki pierwsze (ach, ta niewdzięczna matematyka) lub nie chciałby tego robić lub nie przyszłoby mu do głowy to robić.

,, Jeszcze się taki nie urodził coby wszystkim dogodził '' .

Nagrywasz POPami? O, to bardzo ładne petshopy, są bardzo przydatne i można im wykreować naprawdę fajne i naprawdę ciekawe imiona, charaktery, osobowości, zainteresowania, role, relacje, powiązania, ,,życie'' i inne takie. Nadają się do tego tak jak żadne inne petshopy, jest w nich coś wyjątkowego, mają w sobie coś czego nie mają pozostałe. Pasują do wielu tematów, ról i scenerii.

Nagrywasz POPami? Och nie! Jak Ty tak w ogóle możesz?! Przecież jest tyle innych n i e p o p u l a r n y  c h kształtów, którymi warto nagrywać filmy, którym warto robić zdjęcia, o których warto pisać posty, na których warto się skupić. Czy na świecie naprawdę istnieją tylko dwa gatunki zwierząt oraz pięć ras zwierząt?

Ktoś ich raz użył, nie wiadomo czemu, dlaczego oraz po co, to co, to nagle wszyscy mają ich używać? I już nie można nie tylko nie zatrudniać innych petshopów ani nawet w ogóle nie można mieć innych LPS w swojej LPSowej kolekcji (?)

Możecie odpowiedzieć sami dla siebie jakie jest Wasze zdanie na ten temat, oraz Wasze podejście do tej kwestii, a możecie też podzielić się w komentarzu pod tym postem swoimi przemyśleniami, spostrzeżeniami na ten, i nie tylko na ten temat.

I innymi takimi :D

Pierwsza wypowiedź okazuje zrozumienie dla tych, którzy po prostu (bardzo) lubią LPS POP i może ta osoba, która by to powiedziała sama je (bardzo) lubi...

Druga wypowiedź jakby ,,osacza'' Interesanta LPS POP, ma do niego pretensje o jego własne preferencje. Widać tam niechęć (awersję wręcz) do nie tyle tylko do samych takowych figurek, ale i również, a może nawet i bardziej, do właśnie Interesanta LPS POP.

Natomiast trzecia wypowiedź po prostu myślę, że pokazuje, że można je lubić i, że można, ale nie trzeba stawiać na pierwszych miejscach.

Jeżeli chodzi o równe traktowanie LPS POP i lps nie pop to mam nieodpartą świadomość / nieodparte wrażenie (właściwe zaznaczyć) tego, że nawet jeżeli ktoś chciałby tak / to robić to by już nie potrafił.

Są co prawda lps nie pop, które wolę od LPS POP, ale są też LPS POP, które wolę od lps nie pop.

Ale zazwyczaj nie są to przykłady odnośnie mojej LPSowej kolekcji, a jeżeli chodzi o ogólny LPS Stuff.

Natomiast jeżeli chodzi o petshopy, które są lubiane przeze mnie, to są to i LPS POP i lps nie pop. I nawet w kontekście moich tutaj ,,puli ulubionych LPS'' są co prawda i LPS POP i lps nie pop, ale jednak (nie jednak, a po prostu) od tych moich ulubionych lps nie pop wolę Moje Ulubione LPS POP.


🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹


,, Czas mija , ale niektórzy naprawde sie nie zmieniaja ''

Czy czuję do LPS to samo co kiedyś czy coś innego?

To nie tak, że to nie jest już to samo. Może być, jeżeli się chce i jeżeli się postara. Zawsze można wrócić do czegoś co było jeżeli wie się, że / czy się powinno, jeżeli wie się jak to zrobić i jeżeli umie, potrafi się to zrobić. Jeżeli ma się taką możliwość. Dobitnie rzecz ujmując: jeżeli ma się taką potrzebę.




Julia (LPS #1868)

LPSowe zdjęcie mojego autorstwa


To jest to samo, ale w innej formie, też w bardziej rozbudowanej, tak bym to nazwała.


🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹


Jak nie teraz to kiedy ?

Spełniam swoje LPSowe marzenia.

Zawsze uważałam, że nie to, że trzeba mieć marzenia, ale, że jeżeli już się je ma, to, że trzeba (u)wierzyć w to, że się spełniają, a nasze nie są (żadnym) wyjątkiem, pomagać im się spełniać, pozwalać im się spełniać i po prostu je spełniać!

Było też takie stwierdzenie kiedyś, że:

,,Marzenia odbierają / zasłaniają widok na (prawdziwe / realne) cele / życie''.

Czyli wynikałoby z tego, że marzenia przeszkadzają w realizowaniu (zamierzonych) celów, odciągają od tego.

Ale! Ja uważam, że nie ma marzeń bez celów ani celów bez marzeń. 

Tym bardziej nie ma bezcelowych marzeń.


Eklerka (LPS #1956)

LPSowe zdjęcie mojego autorstwa


Realiści tego (może) nie zrozumieją. Marzyciele pewno tak. Pesymiści nie wiem. Optymiści możliwe, że tak.


A ja? Kim jestem? Z tych podanych (?)

Moje podejście jest inne w różnych sytuacjach. To nie tak, że nagle / zawsze na wszystko jestem realistką lub marzycielką lub pesymistką lub optymistką, nie.

Ja po prostu do jednych rzeczy podchodzę z realizmem, do innych pesymistycznie, do jeszcze innych mam optymistyczne nastawienie, a do pewnych (niektóre z nich wiążą się w jakiś sposób z tymi optymistycznymi kwestiami) jestem również marzycielką.


Mam LPSowe marzenia i wiem / wierzę / mam nadzieję / liczę na to, że uda mi się je spełnić.


Ja (raczej) NIE zastanawiam się czy będę miała jakiegoś petshopa, w sensie czy w ogóle.

Ja (raczej) zastanawiam się kiedy będę go miała. Bo mam przekonanie, że kiedyś tak. Wcześniej czy później, ale na pewno.

Może to idealistyczne? Nie. To po prostu konsekwentne. Konsekwentne dążenie do swoich celów, a i co za tym idzie - spełnianie swoich LPSowych marzeń.


,, Człowiek bez pasji byłby pusty [...] '' .

Nie wiem czy byłby pusty, ale byłby zapewne pozbawiony kreatywności, zawsze byłby realistą i żyłby przez cały czas w szarej nudnej rzeczywistości. No i nie bajerujmy - miałby on wtedy nudne, smutne i trudne życie.

Życie z marzeniami jest łatwiejsze, bo ,,dodaje skrzydeł'', odsłania perspektywy ,,na więcej''.

Życie marzeniami z kolei sprawia, że (już) nie skupia się też na tym, co realne w ogóle i potem może być bardzo zaskoczony gdy ktoś zdecyduje się ,,drastycznie'' ,, sprowadzić go na ziemię '' .

Słowo ,,pasja'' ma też inne znaczenie w innych językach, więc to też uwzględnię, bo why not (czemu nie).

Człowiek bez niedogodności byłby pozbawiony jakby świadomości tego, że czasami może być / jest (właściwe zaznaczyć) źle. Czasami jest to z jego winy, ale czasami nie ma on na to większego lub nawet żadnego wpływu. Załóżmy, że miałby on przez jakiś czas bezproblemowe życie i potem nagle zdarzyłby się jakiś kłopot. Nie umiałby, nie potrafiłby sobie on z nim poradzić. Nigdy wcześniej go coś takiego /  to nie ,,spotkało'', więc też nie wie jaka jest istota takowego zawirowania życiowego ani jak miałby sobie z nią poradzić ani, czy w ogóle dałoby się coś zrobić, żeby jakoś to rozwiązać.

Po prostu - miałby on odebrany obraz prawdziwego, realnego życia, tego jakie ono jest naprawdę.


,, Żyłby on wtedy w bańce mydlanej i czułby się z tym wygodnie '' .


W świecie wyobraźni...



We własnej Krainie Czarów...

LPSowy edit mojego autostwa


🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹


,,Zderzyłby się'' LPSTuber czy LPSTuberka z hejtem odnośnie swoich LPSowych filmów. Albo zdjęć. Albo innych takich... I to by go zbiło z tropu. Też mogłoby go to, zrozumiałe aczkolwiek smutne, zniechęcić do dalszej LPSowej działalności, a co gorsze i czego jeszcze bardziej nikomu nie życzę - do samych LPS.

,, Robię takie dobre LPSowe filmy to na pewno wszystkim się one spodobają! '' .

Ach, cóż za entuzjazm. ,,Rodem wyjęty'' z LPSowego filmu Oczekiwania VS Rzeczywistość odnośnie  Nagrywania na LPSTubie w jednym z zestawień z kategorii początkująca LPSowiczka, a co za tym idzie także i niedoświadczona.

I wiadomo - najpierw nagrywająca LPSowe filmy, a dopiero potem zakładająca swój kanał i dodająca tam filmy oraz ,mierząca się z'' LPSową opinią publiczną.

Ja już doszłam do takiego wniosku dawno, mówiłam to już ,,ileś'' razy, ale teraz zdaje się, że mam to okazję pierwszy raz napisać, a więc:

LPSTuber, LPSTuberka - doświadczenie, wprawa, szerokie pojęcie o nagrywaniu LPSowych filmów,

a

osoba nagrywająca petshopy - brak doświadczenia, brak wprawy, brak wystarczającego lub jakiegokolwiek pojęcia o nagrywaniu LPSowych filmów, to osoba początkująca po prostu.

And don't impugn my opinion.

(I nie kwestionuj mojej opinii).


🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹🌹


To na tyle w tym poście, do zobaczenia w kolejnych postach i papa!


~ Torineko